Na to jedno nie byłam gotowa. Po prostu nie byłam. On udawał że wszystko w porządku. Czasem wynikały z tego kłótnie, ale wszystko było przejściowe. Za bardzo go kochałam, żeby nie wybaczyć jakiejś głupiej kłótni.
Któregoś dnia wracałam do domu z Mamą. Wchodziłyśmy na most przy moim bloku i zobaczyłam go. Nie był sam. Obok stała długowłosa blondynka. Chodziła z nim do szkoły. Po czym poznałam ? Po szkolnym mundurze. Trzymali się za rękę. W pewnym momencie zobaczyłam... Ich pocałunek. Moje serce potłukło się jak szklanka spadająca z dużej wysokości. Jej odłamki pokaleczyły cały mój organizm.
Anastazja. Weź się w garść. Głowa do góry. Nie pokazuj że tym jednym czynem on zniszczył Ci życie!
- Cześć Ana. - Tak po prostu powiedział. nic nie odpowiedziałam.
- O widzę że, Max znalazł Sobie nową dziewczynę? - Odparła pogodnie mama.
- Najwyraźniej. O Leila idzie z Benem na Basen. Tylko z nimi pogadam i zaraz będę w domu. - skłamałam i pobiegłam przed siebie. Chcialam być sama.
Znalazłam się w moim ulubionym miejscu. W mojej i Leili kryjówce. Nawet nie pamiętam jak to się stało. Miałam trochę kasy więc po drodze kupiłam paczkę fajek.
Usiadłam na trawie, nie daleko rzeki. Miejsce w którym się znajdywałam było jakby małym lasem. Wszystko z dala od ludzi, a jedna blisko centrum. Z Lailą nazywałyśmy to "Małym rajem". Przychodziłyśmy tu zawsze jak byłyśmy smutne. Miałyśmy skrytkę gdzie chowałyśmy wszystkie rzeczy które chciałyśmy ukryć przed rodzicami. schowałam tam połowę paczki szlug. Tylko tyle zostało. Z torby wyciągnęłam perfumy i spryskałam się dużą ich ilością. Wytarłam rozmazany makijaż. I doprowadziłam się do porządku. Musiałam wrócić do domu...
- Hej Ana. Jak tam ? - W kuchni spotkałam Naila.
- W porządku. Gdzie Mama ?
- Wyszła do koleżanki. pewnie będzie jutro rano bo " mamy ważne sprawy do omówienia" - Zrobił głupią minę i zaczął się śmiać. Nie za długo. Gdy zobaczył moją minę. Podszedł i mnie przytulił.
- Nie, nie mów mi że wszystko będzie dobrze, bo tak nie będzie. Chce być sama. Puść mnie. - Wyrwałam się z objęć i zamknęłam w pokoju. Uruchomiłam laptopa. Włączyłam muzykę weszłam na GG przekazać Leilii, że jakby coś byłyśmy dziś razem. O nic nie pytała.
"1 nowa wiadomość od: Max :* "
Nie chciałam jej czytać, ale byłam Ciekawa, co ma mi do powiedzenia.
" Cześć skarbie, wiem, że masz dziś trening, ale może wpadła byś do mnie ? Mam wolną chatę "
Łzy nabiły mi się do oczu.
" Nie wolisz spotkać się ze swoją nową dziewczyną ? No wiesz, taka blondynka o długich włosach. Może ją zaliczysz, na mnie nie licz. "
Spakowałam się na trening który miałam za 2 godziny i wyszłam. Na treningu byłam o 1,5h za wcześnie. Cóż... Trening Mi się przyda.
***
Trochę smutny ten rozdział, ale trzeba jakoś rozwinąć akcję :)
Ejj kochana nie odstawiłyśmy bloga a z tym komputerem to naprawdę nie była ściema. Umówiłyśmy się, że będziemy pisać na przemian a Olivia nie chciała za nic odstąpić umowy. Przepraszam cię.
OdpowiedzUsuńCo do rozdziału to.
Uważam, że wyszedł naprawdę fajny. Rozwiązanie akcji naprawdę się przydało choć trochę nie poszło po mojej myśli. A ten Max. Ahh. Szkoda gadać. Mam tylko jedną prośbę do ciebie, nie traktuj jej jakoś super poważnie czy coś bo ja się nie znam na pisaniu ale uważaj na powtórzenia, reszta jest git. :**
Lucy