Więcej nie pisałam, szkoda Mi było czasu. Jak można wymagać od nowo poznanej osoby, "miziania" ?! Mizianie, skąd wzięła się ta nazwa w moim słowniku ? Dzięki Leili i Benowi. Tak często się przytulali, migdalili, że już nie mogłam wytrzymać.
(10 miesięcy późniejj)
Max był każdą moją wolną myślą. z czasem zaczęłam sobie z tym radzić. Chyba...
Zadzwoniła Leila. znowu ciągnie mnie na zakupy... znając życie będzie chciała abym przymierzała mnóstwo ciuchów... Czemu nie lubię zakupów ? Bo uważam że nic na mnie nie pasuje.
Zaczęłam szykować się do wyjścia. Wyciągnęłam z szafy czarny t-shirt z logiem happysad'u Robin'a, do tego zwykłe czarne legginsy z kieszonkami na pupie. Włosy związałam w wysokiego kucyka a na moich oczach pojawiła się cienka linia eyelineru. To tylnej kieszeni legginsów włożyłam moje kochane LG a do uszu "oczojebne" słuchawki" .
Zaczęłam słyszeć moją ulubioną piosenkę " Orchidee" ~ Buka. Jeśli chodzi o rap, to tego wykonawcę lubię najbardziej. Tak to wszędzie ze mną jest Rock.
Leila jak zwykle nie wiedziała w co się ubrać. weszłam do jej pokoju i pomogłam wybrać jej ciuchy.
- Ana, wieczorem idziesz ze mną.
- Co ? Jak ? Gdzie? Dlaczego ?
- Idziemy do Michaela na imprezę z okazji zakończenia wakacji.
- Hmm, impreza, czemu nie. Mama pojechała do taty, więc pogadam z Nailem.
- Okk. Właśnie z tej okazji idziemy na zakupy. Trzeba kupić Ci jakieś szpilki i sweet ciuchy na dziś.
- "sweet" ? O nie. nie ma opcji. Wybierzemy coś podchodzącego pod mój styl.- Ja i Leila to totalnie inne gusta jeśli chodzi o modę. ona kobieca, ja sportowa i na luzie. Kocham luźne bluzki.
- Jeszcze się zobaczy. - Odpowiedziała i wystawiła mi język. Teraz mam już pewność, że będzie mi wciakac "sexy: ciuszki. Chyba z okazji zakończenia wakacji zrobię wyjątek.
***
Dochodzimy do domu Michaela. Leila oczywiście wcisnęła mnie w szpilki. Czuję się jak jakiś olbrzym. Bluzkę Robina zastąpiła obcisła czarna sukienka, bez ramiączek, przed kolana. Na nią oczywiście nałożyłam czarny sweterek.
- cześć dziewczyny, fajnie że przyszłyście. Ana co się stało, gdzie trampki i bluza ? - Zapytał Micheal gdy tylko nas zobaczył.
- No ee, to jej sprawka... - spojrzałam się na przyjaciółkę i wystawiłam język.
- Co ty chcesz zajebiście jest.! - krzyknęła Leila, i Michael
- Dobra, niech wam będzie. A teraz chodźmy się czegoś napić lub potańczyć!
Nie chciałam tańczyć. Poszłam do kuchni i rozglądałam się za czymś do picia. Moją uwagę przykuł alkohol. Raz na jakiś czas mogę sobie pozwolić. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Po dwóch puszkach, humor znacznie mi się poprawił.
Wyszłam na parkiet i zaczęłam tańczyć. po chwili podeszłą do mnie Viola...
- Nie popisuj się tak, i tak nikt na ciebie nie poleci. Za brzydka jesteś. - Powiedziała złośliwie.
- Urzekła mnie Twoja historia. Co jak co ale od mojej urody jak i tańca się odpierdol.
- Hm. Skoro taka cwana jesteś... Co powiesz na taniec na stole ?
- Mówisz masz . Jak i Ja to i Ty. - Bez wahania wlazłam na stół i podałam jej rękę. Chwilę później babsztyl stał obok mnie.
- Tylko się nie połam na tych obcasach.
- W przeciwieństwie do Ciebie potrafię na nich tańczyć. Tym bardziej chodzić. - Zza siebie usłyszałam głośne "uuuu", głównie od męskiej publiki.
- Jak narazie to tylko gadasz jak idiotka, poczekamy co powiesz jak się skompromitujesz.
- O co walczymy ? Może o pocałunek. ? - Anastazja! Co Ci wlazło do głowy ?!
- Co ?
- Nic wybierz chłopaka. którego chciała byś pocałować.
- Niech Ci będzie nie wyżyta emocjonalnie dziewucho. Chcicę masz ? Max :* - Po wypowiedzeniu jego imienia puściła do niego buziaka. Wtedy nasze oczy się spotkały. Boże. Dlaczego założyłam się o takie gówno ? Czy naprawdę aż tak mi odpierdala ?
- Tak żebyś wiedziała. Widzisz tych 4 chłopaków siedzących na kanapie ? Poznaj nasze jury. Tańczymy obok siebie. nie ma kopiowania ruchów. Zaczynamy.
Zaczęłyśmy tańczyć. Olałam wszystko. Tańczyłam jak czułam. Biodra same zaczęły się kręcić. Jakiś czas później ktoś ściągną mnie ze stołu. Nikt inny jak.... Max...
Jakoś nie potrafiłam inaczej rozwinąć akcji. Historię mam już głównie zaplanowaną, ale nie wiem, jak ją skleić w całość :)
Pozdrawiam i liczę na komentarze
Duś$ :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz