niedziela, 7 lipca 2013

Rozdział 3

       Nienawidzę kiedy Kris  na mnie czeka, Teraz to było bez znaczenia. chciałam jak najszybciej wyjść z Basenu.  Chociaż było zimno, nie suszyłam włosów.. Nałożyłam  kaptur i wyszłam z szatni.


Przed wejściem do budynku wszyscy juz na mnie czekali.. Zdziwiłam się, bo myślałam, że Michael i reszta zostaną na basenie.
- Przepraszam , że musieliście czekać. To jak idziemy ?
- Ana... Max mi powiedział Ci działo się w saunie... Jak bym go tylko dorwał... - Na samo wspomnienie zrobiło mi się niedobrze..
- Michael nie chce o tym rozmawiać, chce zapomnieć o całej sytuacji. O całym tym dniu... - mówiąc to, wszyscy zrobili się smutni. Szliśmy szybszym krokiem. Nie chciałam go jeszcze raz zobaczyc. Nie chciałam widzieć go już nigdy.
- Ty masz brata  Nail'a prawda ?- Zapytał nieoczekiwanie Max.
- Tak. to mój brat. Znacie się ?- spytałam ponieważ nie wiedziałam skąd dopiero co poznany chłopak może mieć takie informacje. Mało kto wiedział coś na temat mojej rodziny. Ważne, że wiedzieli jak się nazywam. To wystarczało.
- Tak znamy się, dzięki naszym rodzicom. Pracują razem kilka lat. Nail'a poznałem na wycieczce wakacyjnej z pracy rodziców
- Mój brat nigdy mi o Tobie nie wspominał..
- Możliwe. Nasza znajomość polegała tylko na tych wycieczkach. Wiesz może masz ochotę jutro z nami skoczyć na lodowisko? Godzina 10 ?
-Bardzo chętnie. Dawno nie jeździłam na łyżwach.- Powiedziałam obojętnie. Chciałam iść na łyżwy. Chciałam go bliżej poznać. Ze względu na to, że już coś o mnie wie.
- Podaj mi swój numer gadu-gadu.. napisze Ci co i jak...
- Ok. No to do jutra. - Odparłam ale Max podszedł do mnie i przyjaźnie mnie przytulił. Odwzajemniłam gest lecz nie na długo. Wtedy szepną mi do ucha: " O mnie też chcesz zapomnieć? " Nic nie opowiedziałam. Byłam zmieszana tym zdaniem. Wymusiłam uśmiech i poszłam wraz z Krisem w kierunku mojego domu.
     Wracaliśmy  do domu w ciszy. Kris w ogóle się nie odzywał.
- Kris co jest ? - zapytałam.
Zmartwiłam się trochę, bo nigdy buzia mu się nie zamykała, a przez całą drogę tylko przytakiwał..
- Nic takiego. Jakoś nie podoba mi się ten chłopak...
- Proszę cię, dopiero co go poznaliśmy.. Skąd możemy wiedzieć jaki jest naprawdę ? - Zapytałam, ale on mi nie odpowiedział. Otworzył drzwi od naszej klatki i nacisną przycisk windy.
po kolacji uruchomiłam Gg w telefonie. Jedna nowa wiadomość. Numer nieznany.

" Ciesze się ze cię poznałem. Jutro 10.00? Mam nadzieję że przyjdziesz :) P.s Nie spóźnij się :P "

2 komentarze:

  1. Ejj, spodobało mi się ^^ kiedy kolejny rozdział? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Własnie go skrobię. :) możliwe, że bedzie dziś wieczorem, albo wczesniej :)

    OdpowiedzUsuń