Farie zimowe!! Odpoczynek od szkoły i denerwujących mnie ludzi. O czym innym można marzyć? wieczorem przeglądając facebook'a trafiłam na rubrykę "osoby które możesz znać" praktycznie same nieznane mi twarze...
Na samym końcu długiej listy zobaczyłam Go. Chłopaka którego profil strasznie przykuł moją uwagę. Zdjęcie profilowe ukazywało Jego z małym dzieckiem na rękach. Dłuższe brązowe włosy, lekko opadające na czoło wyglądały naprawdę sexy. W zdjęcie wpatrywałam się dobre 10 min a w myślach zadawałam sobie pytanie dlaczego go nie znam. Może to i dobrze... Z zamyślenia wyciągnęła mnie mama wołająca na kolacje. Zamknęłam laptopa i poszłam do kuchni.
-Za dwa dni przyjeżdża Kris. Mam nadzieje, że spędzisz z nim trochę czasu.
- Ok. Przecież wiesz że lubię jak on przyjeżdża. - Kuzynek. Nie no spoko. znowu narobi mi siary przez przyjaciółmi... Nie że go nie lubię, ale po jakimś czasie chłopak denerwuje...
Kanapki zabrałam ze sobą do pokoju gdzie jedząc je czytałam "Zaplątani w miłość". O 3.00 w nocy skończyłam. Nie pozostało mi nic innego jak wziąć prysznic i położyć się spać.
Dwa dni później przyjechał Kris. Zawsze jak przyjeżdżał musiałam łazić z nim na basen lub łyżwy.. przyjechał na kilka dni. Uff. Nie żeby coś, ale z czasem Kris robi się strasznie męczący..
Zawarłam z Nim umowę. Codziennie będziemy chodzić na basen popływać. On się wyszaleje, a ja poprawię kondycję *.*
Następnego dnia rano, cała rodziną wybraliśmy się nad może.. Było spokojne ale czasem nasze twarze owiewał zimny wiatr. Wieczorem ja i kuzynek poszliśmy na basen. Według umowy zawsze mieliśmy chodzić na dwie godziny. Tak było także dzisiaj.
Musze wspomnieć ze mojego kuzyna przerażają sauny, ja wręcz je uwielbiam.
Po przepłynięciu kilkunastu basenów Kri. poszedł na rynnę a ja udałam się do sauny.
Weszłam do ciemnego pomieszczenia w którym przebywały trzy osoby. Po sylwetkach (bo tylko tyle można było tam zobaczyć) byli to jacyś chłopcy..
" O nie. zaraz znowu usłyszę jakieś puste teksty na podryw" Pomyślałam a na mojej twarzy pojawił się grymas. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Odkąd uwolniłam się od Toniego jestem wyczulona na jakiekolwiek głupie teksty. Po prostu wkurwiały mnie one.
Chwile później drzwi sauny otwierają się. Nikt jak kto inny staje w progu i zaczyna panikować;
- Boże nie oparze się ? tam jest gorąco!! oparze się!
- Kris! Przestań tak wrzeszczeć! Idź na rynnę, ja zaraz dojdę.
Kuzyn zamkną drzwi i poszedł. Jak zwykle kompromitacja... Poczułam, że chłopcy się na mnie patrzą, musiałam coś powiedzieć..
- Sorki za niego..
- Spoko. Brat ?
- Nie Kuzyn na szczęście. - uśmiechnęłam się. W pomieszczeniu znowu nastała cisza. lecz po chwili odezwał się jeden z nich:
- Ona tańczy i to całkiem nieźle.
- Ja ? skąd wiesz ?
- Ana, nie poznajesz ? To ja Michael. -
- Lol nie myślałam, że Cie tu spotkam. Mów co u ciebie ?
-A no nic leci. Ferie są w końcu. A no właśnie zapomniał bym Chłopak obok mnie to Paul naprzeciwko to Max.
-Hej miło mi was poznać.
- A u Ciebie jak ?
- W porządku. Jeszcze raz dziękuję wtedy za pomoc. Od tamtego czasu Go nie widziałam.
- No to dobrze. Chętnie powtóżył bym akcję ale nie wiem, czy koleś by to przeżył, Chłopaki ja wychodzę. Nie wiem jak wy ale ja się już gotuje. Paul, Max idziecie ze mną ?
-To idź z Paulem, ja jeszcze się nie wygrzałem.
- Ok. jak tam Sobie chcesz, zmarzluchu. - Chłopaki jak to chłopaki... Każdy tekst, żeby przedrzeźniać kolegę jest dla nich dobry. Chyba tak jak dla mnie. niektórzy mówią ze nie jestem normalną dziewczyną...
- Więc jak długo znasz się z Michaelem ?
- Kilka lat. Chyba pięć. a ty ?
- Około trzech. Tak właściwie masz lat ? Mógłbym strzelać ale i tak prawię Cie nie widzę. - "Szykuje się przesłuchanie czy jak ? " Myśląc to uśmiechnęłam się sama do siebie.
- 15.
- Jesteś w wieku mojego brata.Chodzi tutaj nie daleko do Gimnazjum. Greg.
- Omfg... Tak znam. ale nie przepadamy za sobą. Kiedyś wpadłam na niego na w-f i dziewczyny z mojej klasy zrobiły z nas parę.. Od tamtej pory w ogóle nie rozmawialiśmy...
-hehe spoko.Za nim mało kto ponoć przepada. Ale wszystkie dziewczyny na niego lecą. Idziemy do chłopaków ? Zrobiło się bardzo gorąco i nie czuć już olejku eukaliptusowego..
- Cóż widocznie nie jestem " każda". Też lubisz ten zapach ? - przytakną po czym wstał równo ze mną , otworzył drzwi i puścił mnie przodem. Gentlemen.. Lubię takich. Ana co ty pierdolisz.. Ogarnij się!
Na korytarzu było jasno wiec mogłam zobaczyć chłopaka z którym rozmawiałam w saunie... Zobaczyłam ta samą grzywkę opadająca na czoło i przepiękne brązowe oczy, nie czekoladowe, które patrzyły wprost na mnie.. Trwało to dłuższą chwilę. Max podszedł do mnie. i założył za ucho kosmyk włosów który uciekł mi z niedbale zrobionego koczka. Te czekoladowe oczy.... Zaraz on nie powinien się tak na mnie patrzeć.Nie powienien stać tak blisko mnie.Cofnęłam się o krok w tył i wpadłam na... Toniego...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz